Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi
Největší výhodou jest autonomiczna praca, zwłaszcza w przypadku modeli zaawansowanych. Przez kilka tygodni mogą samodzielnie dbać o porządek, a jedyną ingerencją jest uzupełnienie wody w zbiorniku stacji dokującej.
Nie są pełnym zamiennikiem tradycyjnego odkurzacza ani mopa ręcznego. Nie poradzą sobie na przykład z kamykami czy grubym piaskiem w przedsionku, a także nie usuną zaschniętych plam.
Tak, ale tylko w wyższej klasie robotycznych odkurzaczy. Jeśli wyposażone są jedynie w pasywny mop (ciągle nawilżaną ściereczkę), nie można mówić o skutecznym sprzątaniu. Najlepiej sprawdzają się mopy obrotowe lub ściereczki z automatycznym praniem w stacji dokującej.
Nowoczesne odkurzacze zazwyczaj obsługują zapisywanie wielu map. Oprócz piętra ze stacją dokującą można je przenieść na inne i w aplikacji przełączyć mapę. Stacja powinna być umieszczona na kondygnacji o większej powierzchni, aby umożliwić pranie mopów lub ładowanie w trakcie jednego cyklu sprzątania.
Przede wszystkim zaawansowane odkurzacze z dużą stacją dokującą są lepszym wyborem niż większość odkurzaczy ręcznych. Zanieczyszczenia są zasysane z odkurzacza do worka w stacji, który po wyjęciu automatycznie się zamyka. Do otoczenia przedostaje się jedynie minimalna ilość kurzu. Zarówno odkurzacze, jak i stacje dokujące wyposażone są w filtry HEPA.
Przede wszystkim w większych gospodarstwach domowych robot odkurzający to świetny pomocnik, który będzie służył jako uzupełnienie tradycyjnego odkurzacza. Choć na razie nie jest w stanie całkowicie go zastąpić, znacząco ogranicza konieczność ręcznego odkurzania. To najlepszy sposób, by utrzymać podłogi w domu przez kilka tygodni w stanie, który nie wymaga ręcznego sprzątania. Jakość, a zazwyczaj także cena robota odkurzającego, zdecyduje o tym, jak często będziesz sięgał po zwykły odkurzacz lub mop.
Robot odkurzający sprawdzi się idealnie w domach z pupilami lub małymi dziećmi, gdzie czysta podłoga nie utrzymuje się dłużej niż kilka godzin. W takich miejscach odkurzacz może sprzątać automatycznie każdego dnia, najlepiej wtedy, gdy wszyscy opuszczą dom. Zazwyczaj umożliwia to harmonogram sprzątania lub zdalne uruchomienie odkurzacza.
Podstawowe parametry
Przy wyborze tradycyjnego odkurzacza ręcznego jednym z głównych parametrów jest moc ssania. W przypadku robotów odkurzających również jest to istotne, ale nie najważniejsze. Wynika to z obecności dolnych szczotek, które poprawiają skuteczność sprzątania na sucho, a także z samej konstrukcji robotów, gdzie silnik ssący znajduje się tuż nad podłogą. W przeciwieństwie do odkurzacza ręcznego praktycznie nie występują tu żadne straty podciśnienia. Dlatego nie można porównywać mocy ssania robota i zwykłego odkurzacza.
Jaką moc wybrać dla dywanu
Moc ssania robota odkurzającego powinna Cię jednak zainteresować, jeśli będzie on odpowiedzialny głównie za sprzątanie na sucho (bez większego udziału mopowania), a w Twoim domu są dywany z wyższym włosiem. W takim przypadku warto wybrać odkurzacz o mocy co najmniej 8 000 Pa (paskali), a najlepiej powyżej 10 000 Pa. To samo dotyczy dywanów o podwyższonej wytrzymałości.
Odkurzanie dywanów z długim włosiem
Jeśli w domu masz także dywany z bardzo długim włosiem (np. przy sofie lub łóżku), robot odkurzający prawdopodobnie sobie z nimi nie poradzi. Wynika to głównie z ryzyka wkręcenia dywanu w boczne szczotki. Mają one długie włosie, które często zaplątuje się w takie dywany.
Filtracja i materiały eksploatacyjne
Przy wyborze nie musisz poświęcać dużej uwagi filtracji. Praktycznie wszystkie modele dostępne na rynku są wyposażone w filtry HEPA. Możesz więc porównywać jedynie ceny filtrów zamiennych, podobnie jak innych materiałów eksploatacyjnych (dolne szczotki, boczne szczotki, worek do stacji dokującej, mopy).
Pojemność baterii i czas pracy na jednym ładowaniu
Nieco ważniejszym parametrem jest pojemność baterii i czas pracy na jednym ładowaniu. To jednak również cecha, której nie można porównywać z tradycyjnym odkurzaczem. Robot działa autonomicznie, a jeśli w trakcie sprzątania rozładuje się bateria, wróci do stacji dokującej i po naładowaniu do odpowiedniego poziomu dokończy sprzątanie.
Dla orientacji można przyjąć, że dobry robot odkurzający powinien mieć akumulator o pojemności co najmniej około 3 000 mAh, co pozwoli mu pracować przez około dwie godziny. Dotyczy to odkurzania bez mopowania na najniższej mocy ssania. Mopowanie w połączeniu z wyższą mocą oczywiście skróci czas pracy.
Z mopem czy bez?
Zanim zagłębisz się w parametry odkurzaczy i czytanie recenzji, warto zdobyć podstawową wiedzę o koncepcjach robotów odkurzających. Obecnie niemal zawsze łączą one sprzątanie na sucho i mokro. W tańszych modelach funkcja mopowania jest raczej symboliczna, natomiast w najdroższych zapewnia niemal pełnowartościowe sprzątanie. Oto aktualne kategorie, uszeregowane od najtańszych:
Podstawowy bez mopa
Chociaż tego typu odkurzacze znikają z ofert producentów, nie należy ich od razu skreślać. Dla osób, które mają w domu wyłącznie dywany, zintegrowany mop jest zbędny. Sytuacja na rynku sprawiła jednak, że poza nielicznymi wyjątkami ten typ odkurzaczy nie trafił do wyższych klas. Prawie zawsze będzie to odkurzacz z wbudowanym pojemnikiem na kurz, który trzeba opróżniać ręcznie.
Z pasywnym mopem
Ten typ robotów odkurzających spotkasz najczęściej. W praktyce oferuje także sprzątanie na mokro, ale jest to najprostsze rozwiązanie. Zazwyczaj wymaga ręcznego zamocowania adaptera mopującego do odkurzacza oraz napełnienia go wodą. Choć producenci nazywają to mopowaniem, w rzeczywistości jest to mało skuteczne przecieranie podłogi.
W modelach z niższej półki woda po prostu wycieka z pojemnika na ściereczkę, a robot podczas jazdy nawilża nią podłogę. Woda może być dozowana elektronicznie lub wypływać samoczynnie. W pierwszym przypadku aplikacja zazwyczaj pozwala ustawić intensywność dozowania.
Na początku sprzątania kurz skutecznie przykleja się do ściereczki, jednak przy większym zabrudzeniu nie jest ona w stanie wchłonąć zbyt wiele. W efekcie robot może ponownie roznosić brud po podłodze. Mimo że ten mokry tryb sprzątania jest połączony z odkurzaniem, nie można mówić o skutecznym mopowaniu. Bardzo często użytkownicy tych odkurzaczy po kilku próbach mopowania pozostawiają robota w zwykłym trybie odkurzania i nie korzystają z funkcji mopowania na mokro.
Oprócz niedostatecznej skuteczności sprzątania problemem bywa również mała pojemność zbiornika na wodę, która nie wystarcza w większych domach. Uciążliwy może być także nieprzyjemny zapach, który pojawia się, gdy ściereczka nie zostanie wysuszona po mokrym sprzątaniu.
Z aktywnym mopem
Bardziej praktycznym rozwiązaniem są odkurzacze, które nadal wykorzystują ściereczkę do mopowania, ale robią to skuteczniej. Wyższą efektywność zapewniają wibracje lub połączenie z dużą stacją dokującą, w której podczas sprzątania mop jest czyszczony. Następnie robot wraca w to samo miejsce i kontynuuje sprzątanie z czystą ściereczką.

Z obrotowymi mopami
Największą innowacją wśród odkurzaczy hybrydowych jest zastąpienie ściereczek obrotowymi mopami. Zazwyczaj są dwa, stale nawilżane wodą ze zbiornika w odkurzaczu, a dzięki intensywnym ruchom zapewniają znacznie skuteczniejsze sprzątanie. To już nie tylko podstawowe zbieranie kurzu – obrotowe mopy radzą sobie także z większymi zabrudzeniami. Modele te niemal zawsze są wyposażone w dużą stację dokującą ze zbiornikiem na wodę, gdzie mopy są czyszczone w określonych odstępach czasu. To rozwiązanie automatyzuje sprzątanie i najbardziej przypomina tradycyjne mopowanie ręczne.

Typy nawigacji: aby odkurzacz się nie zgubił
Pierwsze roboty odkurzające działały całkowicie bez nawigacji. Wykorzystywały prosty czujnik, który uruchamiał się po uderzeniu w ścianę lub inną przeszkodę. Odkurzacz obracał się i jechał w przeciwną stronę pokoju. W ten sposób przypadkowo przemierzał pomieszczenie i po pewnym czasie kończył sprzątanie. Nie było wiadomo, ile miejsc pominął, a samo sprzątanie trwało bardzo długo. Współczesne roboty odkurzające korzystają więc z mniej lub bardziej zaawansowanych systemów nawigacji, które usprawniają sprzątanie i oferują funkcje zarządzania sprzątaniem.
Nawigacja żyroskopowa
Tanie odkurzacze opierają się na tym prostym sposobie nawigacji, gdzie za pomocą żyroskopu określają kierunek jazdy. W połączeniu z czujnikami krańcowymi, które wykrywają zderzenie z przeszkodą, odkurzacz tworzy bardzo uproszczoną mapę pomieszczeń. Nadal jednak nie jest ona na tyle szczegółowa, by umożliwić ustawienie wirtualnych stref sprzątania lub wykluczonych obszarów, do których odkurzacz nie powinien wjeżdżać. Dlatego konieczne jest użycie magnetycznych taśm pod dywan lub radiowych beaconów umieszczanych w drzwiach, które wyznaczają obszar sprzątania dla odkurzacza.
W większości przypadków te odkurzacze są już wyposażone w aplikację do podstawowej konfiguracji sprzątania, głównie do ustawiania harmonogramu lub kolejności pomieszczeń podczas sprzątania.
Nawigacja vSLAM
Pierwszym typem zaawansowanej nawigacji jest tzw. vSLAM (Visual Simultaneous Localization and Mapping). W tej kategorii przenikają się dwa sposoby nawigacji, które bardzo często są mylone w sklepach internetowych – nawigacja kamerowa oraz właśnie vSLAM. Oba typy wykorzystują do orientacji bardzo szerokokątną kamerę umieszczoną na górze lub na przedniej krawędzi. Kamera rejestruje pomieszczenia i na podstawie stałych punktów, takich jak okna, rogi, większe meble czy lampy sufitowe, robot orientuje się w przestrzeni.

Na tym kończy się kategoria nawigacji kamerowej, a przy połączeniu z innymi (dodatkowymi) czujnikami mówimy już o nawigacji typu vSLAM. To zresztą dotyczy większości odkurzaczy, nawet jeśli w sklepie internetowym znajdziesz informację o nawigacji kamerowej.
Do dodatkowych czujników zaliczamy przede wszystkim ultradźwiękowy pomiar odległości oraz oczywiście czujniki zderzeniowe. Nawigacja vSLAM pozwala już na stworzenie na tyle precyzyjnej mapy pomieszczeń, że wystarcza to do wyznaczania wirtualnych stref w aplikacji.
Minusem jest to, że opiera się na standardowej kamerze RGB rejestrującej w zwykłym spektrum kolorów, dlatego robotyczny odkurzacz nie poradzi sobie ze sprzątaniem w ciemności.
Zaletą jest natomiast niższy koszt w porównaniu do lidaru, a także możliwość dodatkowego wykorzystania kamery. Na przykład zaawansowane modele Roomba od iRobot wykorzystują kamerę do rozpoznawania przeszkód, takich jak pozostawione kable, skarpetki czy inne przedmioty, które mogłyby przerwać sprzątanie lub nawet uszkodzić odkurzacz.
Nawigacja lidarowa
Najbardziej zaawansowaną i najdokładniejszą nawigacją jest ta wykorzystująca lidar, nazywana też czasem laserową. Moduł lidarowy zazwyczaj obraca się w górnej części odkurzacza i w szybkim tempie wysyła oraz odbiera wiązkę lasera. Na podstawie czasu, jaki upływa między wysłaniem a odbiorem sygnału, określa odległość do pierwszej przeszkody i dzięki temu mapuje pomieszczenie. Dokładność sięga pojedynczych centymetrów, więc odwzorowanie mieszkania jest naprawdę szczegółowe.
Z dokładnością do centymetra można więc w aplikacji ustawić wirtualne strefy, a także w czasie rzeczywistym śledzić położenie odkurzacza na mapie.
W ostatnich latach lidar trafił także do tańszych modeli odkurzaczy, dlatego powinien być jednym z kryteriów przy wyborze robota sprzątającego. Wyjątek stanowią wspomniane już odkurzacze iRobot, które dopracowały nawigację vSLAM do perfekcji. Pod względem możliwości nie ustępuje ona lidarowi.


Nawigacja lidarowa ma oczywiście także wady. Pierwsza wynika z zasady działania lidaru, który opiera się na odbiciu lasera. Odkurzacze mogą więc mylić się w obecności lustra sięgającego do podłogi. Na mapie może wtedy pojawić się znacznie większe pomieszczenie, niż jest w rzeczywistości. Jednak większość modeli potrafi skorygować ten błąd po kilku przejazdach dzięki czujnikom końcowym i odpowiednio poprawić mapę.

Drugą wadą jest zazwyczaj większa wysokość odkurzaczy właśnie ze względu na górny moduł lidarowy. Tylko nieliczni producenci zdecydowali się umieścić lidar z przodu. Przykładem są zaawansowane odkurzacze Ecovacs. Przy wyborze zwróć uwagę na podaną wysokość i porównaj ją z prześwitem pod meblami. Często moduł lidaru może kolidować z dolną krawędzią grzejników, przez co odkurzacz nie dojedzie całkowicie do ściany.
Kolejną cechą lidaru, która dla niektórych może być wadą, jest to, że wiązka odbija się także od zasłon czy narzut na łóżko. Niektóre odkurzacze omijają zasłonę sięgającą do ziemi i nie wjeżdżają pod łóżko przykryte narzutą. Wszystko zależy jednak od oprogramowania konkretnego odkurzacza – jeśli preferuje ono informację z końcowego czujnika, który nie jest zablokowany narzutą, może pod nią wjechać.
Jakie dolne szczotki są najlepsze?
Na rynku można znaleźć niewielką część odkurzaczy całkowicie bez dolnych szczotek, jednak większość jest w nie wyposażona. Szczotki te zwiększają skuteczność sprzątania zarówno na twardych podłogach, jak i na dywanach, dlatego nie powinno ich zabraknąć. Wyjątkiem mogą być jedynie domy z bardzo kudłatymi zwierzętami.
To właśnie sierść i włosy decydują o przydatności dwóch podstawowych typów szczotek – włosianych i lamelowych. Pierwsze z nich znajdziesz zazwyczaj w tańszych odkurzaczach i są to te same szczotki, co w najtańszych odkurzaczach pionowych. Na dywanach i twardych podłogach teoretycznie mogą być nieco skuteczniejsze niż lamelowe. Jeśli więc w domu nie mieszka nikt z długimi włosami lub sierścią, szczotka włosiana może być dobrym wyborem. W przeciwnym razie czeka cię częste wycinanie zaplątanych włosów – niektórzy producenci dołączają do zestawu małą żyletkę właśnie do tego celu.
Jeśli nie chcesz się tym zajmować, wybierz szczotki lamelowe. Zazwyczaj są silikonowe, a lamelki ułożone są spiralnie wokół szczotki. Skuteczność sprzątania zwykle nie odbiega znacząco od szczotek włosianych, a włosy czy sierść nie wplątują się w taką szczotkę. Jedyną wadą jest nieco wyższy poziom hałasu na twardych podłogach. Zazwyczaj jednak nie jest to hałas głośniejszy niż sam silnik odkurzacza.
Czasem można spotkać szczotki łączone – z lamelami i włosiem, które jednak nie są żadną zaletą – łączą bowiem zarówno potencjalnie wyższy hałas, jak i problem z zaplątanymi włosami.
Dużą zaletą jest natomiast, jeśli na spodzie znajdują się dwie szczotki zamiast standardowej jednej. Przeciwbieżne szczotki poprawiają skuteczność sprzątania zwłaszcza na dywanach z dłuższym włosiem lub na bardzo gęstych dywanach, gdzie zanieczyszczenia łatwo się wdeptują.
Jak samodzielny będzie odkurzacz?
Ten temat już krótko poruszyłem w rozdziale wprowadzającym o koncepcjach odkurzaczy, jednak ostatnio to największa innowacja w tej kategorii, dlatego omówię go szerzej. Jeśli wybierzesz odkurzacz z wyższej półki, może być całkowicie samodzielny przez kilka tygodni. O poziomie samodzielności decyduje głównie stacja dokująca, która już dawno przestała służyć wyłącznie do ładowania.
Odkurzacze z ładowarką
W podstawowych odkurzaczach z ładowarką sytuacja jest jasna – śmieci trzeba opróżniać bardzo często (w zależności od wielkości mieszkania), a ewentualną wodę do mopowania również należy uzupełniać ręcznie. W zależności od intensywności użytkowania, odkurzacz będzie wymagał twojej interwencji prawdopodobnie kilka razy w tygodniu. Samodzielność ogranicza się więc tylko do ładowania – po każdym sprzątaniu odkurzacz automatycznie wraca do ładowarki.
Odkurzacze z pojemnikiem na śmieci
Pierwszym udogodnieniem zwiększającym samodzielność są stacje dokujące z pojemnikiem na śmieci. Stacja wyposażona jest we własny silnik i worek, do którego po każdym sprzątaniu śmieci są wysysane z odkurzacza. Jeśli więc będziesz używać odkurzacza tylko do sprzątania na sucho, worek z pewnością wystarczy na kilka tygodni pracy.
Odkurzacze ze stacją uzupełniającą
W przypadku, gdy samodzielny robot ma również mopować, stacja dokująca musi być do tego odpowiednio przystosowana. Oprócz worka na kurz zawiera dwa dodatkowe zbiorniki – na czystą i brudną wodę. Pierwszy z nich służy do uzupełniania zbiornika w odkurzaczu oraz do automatycznego prania mopów. Brudna woda po tym procesie trafia do drugiego, odpadowego zbiornika. Ponieważ te pojemniki zazwyczaj mieszczą około 3 litrów wody, odkurzacz może działać samodzielnie przez kilka tygodni – oczywiście w zależności od powierzchni twardych podłóg oraz ustawionej intensywności dozowania wody.
Do prania obrotowych mopów stacja dokująca wyposażona jest w płytki pojemnik z wypustkami, do którego odkurzacz opuszcza mopy i pozwala im przez kilka minut się obracać. W przypadku samodzielnych odkurzaczy z mopującymi ściereczkami, stacje mają obrotową szczotkę, która również jest zalewana wodą i pierze ściereczkę. W obu przypadkach może to być ciepła woda, którą stacja podgrzewa samodzielnie.
Przydatne jest także suszenie mopów, które powinno następować po każdym mokrym sprzątaniu. Dzięki temu odkurzacz zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi stale wilgotnych mopów. Niektóre modele suszą mopy gorącym powietrzem. Ponieważ jednak suszenie trwa kilka godzin i towarzyszy mu dźwięk wolnoobrotowego wentylatora, hałas może przeszkadzać. Dlatego stacji dokującej z odkurzaczem raczej nie będziesz chciał trzymać w sypialni lub salonie.
Jak samodzielnie łączyć odkurzanie i mopowanie?
Aby odkurzacz był bezobsługowy także przy łączeniu sprzątania na sucho i mokro, musi być wyposażony w bardziej zaawansowane sterowanie, które rozpoznaje dywany od twardych podłóg i w odpowiednim momencie podnosi mopy. Nikt nie chce mieć mokrych dywanów po mopowaniu.



Większość nowoczesnych odkurzaczy radzi sobie z obiema czynnościami bardzo dobrze. Skutecznie rozpoznają oba typy podłóg i odpowiednio aktywują lub dezaktywują mopowanie. Mogą tylko podnosić mopy albo składać mokrą ściereczkę na mechanicznym ramieniu do górnej części odkurzacza. Pierwsza opcja jest bardzo popularna, drugą stosuje głównie iRobot.
Co powinna oferować aplikacja?
Niezbędnym elementem większości nowoczesnych odkurzaczy jest aplikacja sterująca, która zastępuje piloty lub obsługę za pomocą przycisków bezpośrednio na urządzeniu. Oczywiście oferuje też wiele dodatkowych funkcji, które można konfigurować.
Harmonogram
Podstawową funkcją jest planowanie sprzątania. Najlepiej, jeśli aplikacja umożliwia zarówno tygodniowy harmonogram, jak i proste ustawienie sprzątania w określonym odstępie czasu (na przykład raz na trzy dni).
Wiele map
Jeśli Twój dom ma kilka pięter, odkurzacz musi obsługiwać wiele map. Na rynku znajdziesz wiele modeli z zaawansowaną nawigacją lidarową, które jednak pozwalają zapisać tylko jedną mapę. Wtedy nie można łatwo przenieść odkurzacza na inne piętro i zlecić mu sprzątania – spowoduje to usunięcie poprzedniej mapy i utworzenie nowej. Natomiast w przypadku mieszkań jednopoziomowych ta funkcja nie jest istotna.


Strefy wirtualne
Wielokrotnie wspominana funkcja, której nie może zabraknąć. W aplikacji łatwo utworzysz strefy, które możesz wykluczyć ze sprzątania. Mogą to być na przykład bardzo wysokie dywany, w które mógłby wplątać się szczotkowy wałek. Możesz też utworzyć strefy do jednorazowego sprzątania. To może być np. przedsionek lub okolice legowiska psa, które mogą być mopowane codziennie poza standardowym harmonogramem.
Kolejność pomieszczeń
Jeśli w twoim domu dominują twarde podłogi, które są mopowane, warto ręcznie ustalić kolejność sprzątania pomieszczeń. Nawet jeśli robot potrafi w trakcie sprzątania wyprać mop w określonych odstępach czasu, lepiej zostawić bardziej zabrudzone miejsca, jak przedsionek, na koniec sprzątania. Możesz na przykład ustawić, że mopowanie zacznie się w sypialni, potem przejdzie do salonu, pokoi dziecięcych, kuchni, a na końcu robot wymopuje korytarz z przedsionkiem.
Rutyny
To nie jest funkcja niezbędna, ale potrafi znacznie ułatwić życie z robotycznym odkurzaczem. Większość ustawień można połączyć w jeden rozkaz, który uruchomi indywidualne ustawienia sprzątania. Może to być na przykład sprzątanie konkretnej strefy z określonymi parametrami (liczba przejazdów, intensywność odkurzania) za każdym razem, gdy opuszczasz dom. Jako wyzwalacz może służyć aplikacja, ale także integracja z inteligentnym domem, jak uniwersalne smart przyciski czy po prostu monitorowanie twojej lokalizacji przez system w telefonie. Jeśli platforma smart home na podstawie lokalizacji telefonu uzna, że wszyscy domownicy opuścili dom, uruchomi zaprogramowaną rutynę sprzątania.
Jak testujemy robotyczne odkurzacze
Robotyczne odkurzacze to kategoria, która wymaga długoterminowych testów. Wiele funkcji działa tu autonomicznie i w trakcie użytkowania zmieniają się wraz z tym, jak odkurzacz się „uczy”. Podczas pierwszych przejazdów skuteczność sprzątania może być bardzo niska, ale z czasem nawigacja się poprawia.
Z tego powodu nie uwzględniamy w naszej metodologii żadnej trasy, na której próbowalibyśmy mierzyć zdolności sprzątania. Testy odbywają się w codziennych warunkach w domu z jednym dzieckiem, gdzie podłoga często się brudzi. Są tu zarówno twarde podłogi do testowania mopowania, jak i dywany. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu już przy pierwszych przejazdach przez kuchnię i pokoje dziecięce łatwiej wychwycić słabe strony, zwłaszcza podczas mopowania na mokro.
W przypadku nowoczesnych robotów z obrotowymi mopami zwracamy uwagę na dokładność mopowania w rogach i przy ścianach. Częstym problemem są pomijane miejsca. Robot musi także wykrywać rodzaj podłogi i w razie potrzeby dezaktywować mopy na dywanach.
Same możliwości sprzątania nie są jednak tym, gdzie widzimy największe różnice między robotycznymi odkurzaczami. Ważniejsze są możliwości i funkcje oprogramowania. Kluczowe jest opanowanie aplikacji sterującej, której funkcje opisaliśmy powyżej. Nawet dziś można trafić na odkurzacze bez wsparcia dla wielu map. Jeśli ktoś kupi taki odkurzacz do domu piętrowego, nie będzie mógł łatwo sprzątać więcej niż jednego poziomu.
Jednocześnie w aplikacjach zwracamy uwagę także na mniej popularne funkcje, które nie należą do głównych, ale uprzyjemniają korzystanie z odkurzacza. Należy do nich na przykład możliwość ustawienia wielokrotnego przejazdu przez wybrane pomieszczenie czy opcja opóźnienia suszenia mopa o kilka godzin. Ponieważ coraz większym trendem staje się smart home i automatyzacja, uważnie śledzimy także możliwości integracji odkurzacza z tymi platformami.
Do monitorowanych parametrów eksploatacyjnych zalicza się na przykład hałas podczas odkurzania czy suszenia mopa, a także zużycie energii elektrycznej. Ponieważ stacje dokujące są stale podłączone do zasilania, w ciągu roku mogą zużyć energię o wartości nawet kilkuset złotych.

