Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi
Do projektorów z systemem operacyjnym nie trzeba podłączać zewnętrznego źródła obrazu ani zazwyczaj głośników. Wystarczy samo zasilanie.
Dzięki systemowi operacyjnemu i aplikacjom najlepszym wyborem są platformy streamingowe takie jak Netflix, Max, Prime czy YouTube. Tylko bez połączenia z internetem trzeba odtwarzać z pamięci wewnętrznej lub zewnętrznej.
Rozsądną wartością jest 500 ANSI lumenów, co zapewnia dobry obraz nawet przy lekkim zaciemnieniu. Dla najlepszych wrażeń filmowych potrzebna jest jednak jasność co najmniej 1 000 ANSI lumenów.
Tylko ANSI lumeny są standaryzowaną jednostką, dzięki czemu można porównywać jasność między różnymi projektorami. Zwykłe lumeny to po prostu jednostka strumienia świetlnego, która sama w sobie nie opisuje jakości projektora.
System jest przystosowany do obsługi pilotem, ale można też podłączyć klawiaturę i mysz. Pilot można również zastąpić smartfonem.
Do oglądania filmów na dużym ekranie smart projektory mogą być alternatywą dla telewizorów. Ich zaletą, oprócz wielkości obrazu, jest także łatwość przenoszenia, dzięki czemu sprawdzą się również na wakacjach – niektóre modele, dzięki wbudowanemu akumulatorowi, nie wymagają nawet podłączenia do zasilania. Ich główną cechą szczególną jest jednak system operacyjny, który umożliwia instalację aplikacji, takich jak aplikacje streamingowe. Nie trzeba do nich podłączać żadnego zewnętrznego źródła obrazu.

Postaw na Google TV i unikaj Androida
System operacyjny w projektorze musi być w pełni dostosowany do zastosowań multimedialnych. Zazwyczaj oznacza to, że jest rozwijany z myślą o smart TV, więc jego użycie w projektorze nie stanowi żadnego problemu. Obecnie najczęściej wykorzystywanym systemem jest Google TV, a następnie Tizen i WebOS. Te systemy są stosowane odpowiednio w modelach Samsunga i LG.

Już na początku muszę zwrócić uwagę na dużą liczbę projektorów z systemem Android. Na ich opakowaniach często można znaleźć logotypy Netflixa i innych popularnych aplikacji multimedialnych. Można by więc sądzić, że różnica względem projektora z Google TV nie będzie duża i do codziennego oglądania filmów taki sprzęt wystarczy. Po zakupie takiego modelu czekają cię jednak co najmniej dwa poważne problemy – w części projektorów brak sklepu Google Play, a w zdecydowanej większości brak Netflixa. Producenci tych projektorów zazwyczaj nie chcą płacić za licencję Google ani autoryzować urządzenia do obsługi oficjalnej aplikacji Netflix. Wszystko trzeba więc instalować z zewnętrznych plików APK, co wiąże się z eksperymentowaniem z nieoficjalnymi i potencjalnie niebezpiecznymi źródłami.
Z kolei Google TV i jego pełnoprawne alternatywy oferują aplikacje z interfejsem dostosowanym do pilota, które są automatycznie aktualizowane. Sam system również można bez problemu obsługiwać bez konieczności podłączania klawiatury czy nawet myszy.



Dla Google TV dostępnych jest wiele aplikacji, wśród których znajdziesz także różne odtwarzacze wideo i menedżery plików. Dzięki temu odtwarzanie plików wideo z zewnętrznych nośników, takich jak pendrive'y, jest bardzo proste.
Przygotuj się na wolniejsze działanie interfejsu
W przeciwieństwie do smart TV, producenci projektorów nie wyposażają ich w wydajny hardware. Wynika to z faktu, że nie zakłada się intensywnego użytkowania, na przykład do gier. Procesor i pamięć operacyjna zazwyczaj należą do niższej klasy, co oznacza sporadyczne spowolnienia systemu i aplikacji. W ich przypadku kluczowa jest optymalizacja pod słabszy sprzęt. Jeśli aplikacje nie są do tego dobrze przygotowane, można napotkać wolniejsze reakcje podczas obsługi i ładowania treści.

Nie dotyczy to projektorów z wyższej półki, których hardware musi być przygotowany do odtwarzania filmów i wideo w rozdzielczości 4K. Dlatego są wyposażone w wydajniejsze procesory i pamięć operacyjną o większej pojemności. Również pamięć wewnętrzna jest większa niż standardowe 32–64 GB.
Zwróć uwagę na odpowiednią jasność
Oprócz wymagań dotyczących systemu operacyjnego, kluczowym parametrem przy wyborze smart projektora powinna być jasność. Określa ona, jak mocno świeci projektor – im wyższa, tym mniejsze wymagania co do zaciemnienia pomieszczenia. Przy bardzo jasnych projektorach wystarczy półmrok, a obraz nadal będzie wyraźny – jedynym minusem będzie brak głębokiej czerni. Natomiast przy mniej wydajnych projektorach nie obejdziesz się bez ciemności, więc będziesz ograniczony do wieczornego seansu lub konieczne będą ciemne zasłony.
Jasność najczęściej podaje się w dwóch jednostkach: lumenach i ANSI lumenach. Istotna jest ta druga – każdy solidny producent powinien ją podać w specyfikacji. Jeśli jasność podana jest tylko w lumenach (bez ANSI), możesz tę wartość całkowicie zignorować. To na tyle abstrakcyjny parametr, że nie znaczy zupełnie nic.


ANSI lumen to wartość uzyskiwana w sposób standaryzowany – jasność mierzona jest w ściśle określonej odległości, dla konkretnej przekątnej, w dziewięciu punktach obrazu. Zwykły lumen producent może zmierzyć gdziekolwiek, nawet tuż za soczewką projektora.
Wybierając odpowiedni model, szukaj przede wszystkim projektorów, w których specyfikacji znajdziesz wartość ANSI lumenów.
Pod względem jasności ofertę można podzielić na trzy grupy:
- do 500 ANSI lumenów – projektory wymagają mocnego zaciemnienia
- od 500 do 1 500 ANSI lumenów – wymagają przynajmniej półmroku
- powyżej 1 500 ANSI lumenów – statyczna projekcja możliwa jest w świetle dziennym.
We wszystkich grupach jednak ideałem pozostaje ciemność, która jako jedyna zapewnia kontrastowy obraz z głęboką czernią. W półmroku czy świetle dziennym ciemne partie obrazu nie będą podświetlone, ale nadal będą miały kolor tła – ekranu lub ściany.
Wbudowany głośnik wystarczy
Ważną cechą smart projektorów jest wbudowany głośnik. Dzięki niemu nie musisz podłączać zwykłych głośników, soundbara ani bezprzewodowych głośników Bluetooth, choć zazwyczaj jest to możliwe.
Podczas testowania większości z nich zawsze zaskakuje mnie jakość dźwięku, jaką potrafią wygenerować tak małe głośniki. Zazwyczaj nie brakuje w nich również basów, które są bardzo istotne podczas oglądania filmów. Minusem takiego strojenia bywają lekko przytłumione dialogi, jednak to wciąż dobry kompromis dla uzyskania wysokiej jakości dźwięku filmowego. Bardzo ładny dźwięk w kompaktowej obudowie oferuje XGIMI MoGo 2 Pro.

Jest jednak oczywiste, że wymagający użytkownicy będą chcieli podłączyć do projektora jeden z wymienionych zewnętrznych głośników. Zazwyczaj można to zrobić na trzy sposoby – przez standardowe złącze audio 3,5 mm, przez HDMI z obsługą ARC oraz bezprzewodowo przez Bluetooth.
ARC dodaje do kabla HDMI zwrotny kanał audio, dzięki czemu możliwy jest przesył dźwięku bez strat. Wraz ze standardem HDMI 2.1 pojawiła się ulepszona wersja eARC z natywną obsługą dźwięku przestrzennego. Warto też zwrócić uwagę na fizyczny typ złącza HDMI – nie zawsze musi to być klasyczne, duże HDMI, można spotkać się również z microHDMI. Do podłączenia soundbara może być potrzebny niestandardowy kabel lub odpowiednia przejściówka.
W przypadku połączenia przez Bluetooth może wystąpić niewielkie opóźnienie dźwięku względem obrazu, jednak systemy takie jak Google TV potrafią to skorygować. Natomiast w projektorach z Androidem taka opcja nie jest dostępna.
Oferta złączy nie jest priorytetem
Podczas gdy w standardowych projektorach bez pełnoprawnego systemu operacyjnego liczba złączy jest kluczowym parametrem, w kategorii smart projektorów jej znaczenie jest znacznie mniejsze. Ponieważ treści wideo można odtwarzać bezpośrednio z aplikacji, a za dźwięk odpowiada wbudowany głośnik, poza zasilaniem zazwyczaj nie trzeba podłączać nic więcej. Wyjątkiem może być zewnętrzny dysk, dlatego warto, by projektor miał przynajmniej jedno złącze USB. Oprócz tego powinno znaleźć się przynajmniej jedno HDMI (z ARC) oraz złącze audio 3,5 mm.


W niektórych smart projektorach można znaleźć także USB-C z obsługą DisplayPort do podłączenia tabletu lub laptopa.
Jak najprostszy pilot
Systemy takie jak Google TV, Tizen czy WebOS są zoptymalizowane pod kątem smart TV, a więc także ich obsługi za pomocą pilota. Menu są bardzo przejrzyste i łatwo można się po nich poruszać za pomocą klasycznego krzyżaka do wyboru opcji. Wraz z przyciskiem cofania oraz przyciskiem powrotu do ekranu głównego to jedyne obowiązkowe przyciski. Przydatna jest także możliwość szybkiego przejścia do ustawień obrazu lub ogólnych ustawień systemowych. Prosty, ale dobrze zaprojektowany pilot oferuje na przykład projektor XGIMI MoGo 2 Pro.

Producenci dodają także przyciski do największych platform streamingowych, które można uruchomić jednym naciśnięciem – Netflix, Prime Video czy YouTube.
Przyciski pilota powinny być odpowiednio duże i mieć wyczuwalny klik, ponieważ często będziesz ich szukał po ciemku. Niektórzy producenci oferują więc piloty z fosforyzującymi przyciskami, które mogą nieco ułatwić obsługę.
Na wyjazdy przyda się bateria
Ciekawą podkategorią smart projektorów są modele wyposażone w akumulator. Dzięki temu możesz oglądać filmy wszędzie tam, gdzie znajdziesz białą ścianę. Oczywiście jest to bardzo kompromisowe rozwiązanie w modelach o niższej jasności, około 500 ANSI lumenów. Wyższa jasność oznacza większe zużycie energii, a więc i większy akumulator. Ich pojemność jest dobrana tak, by w trybie oszczędnym projektor działał bez zasilania przez cały film, czyli około 3 godziny. Świetnym kompromisem jest model XGIMI MoGo 3 Pro, który można wyposażyć w stojak z wbudowanym powerbankiem.
A jeśli wiesz, że projekcja w terenie nie jest dla Ciebie priorytetem, całkowicie pomiń baterię przy wyborze smart projektora.
Nie może zabraknąć regulacji i gwintu statywowego
Smart projektory dzięki swoim właściwościom świetnie nadają się do częstego przenoszenia. Raz możesz użyć go w salonie, potem przenieść do sypialni, a następnie sprawdzi się na urodzinach dziecka w pokoju dziecięcym. Dlatego dobre projektory muszą oferować wiele możliwości montażu i ustawienia obrazu. Podstawa projektora powinna umożliwiać przynajmniej regulację w pionie, dzięki czemu nie trzeba będzie nic podkładać pod projektor. Idealnie, jeśli projektor można ustawić w każdym kierunku i łatwo skierować obraz na ekran. Świetnie radzi sobie z tym model Epson EF-22 z możliwością obracania i pochylania.

Do ustawienia projektora może się przydać także gwint statywowy, który pozwala na montaż na zwykłym statywie fotograficznym. Statyw może również poprawić ergonomię, bo zazwyczaj umożliwia także pochylenie projektora. Jednocześnie gwint można wykorzystać do stałego montażu projektora, na przykład pod sufitem.
Korekcja obrazu? Najlepiej automatyczna
Ustawienie projektora jest ściśle powiązane z korekcją obrazu. Chodzi głównie o dwa ustawienia – ostrość i korekcję zniekształcenia trapezowego. Zniekształcenie pojawia się zawsze, gdy projektor nie jest ustawiony idealnie prostopadle do ekranu. W smart projektorach korekcja odbywa się zawsze elektronicznie – ręcznie w ustawieniach systemowych lub całkowicie automatycznie. W tej kategorii nie stosuje się już mechanicznej korekcji, która była standardem w tradycyjnych projektorach. To samo dotyczy ustawiania ostrości.


W przypadku, gdy projektor oferuje całkowicie automatyczną korekcję obrazu, w jego przedniej części znajduje się również kamera, która rejestruje obraz i dzięki temu go ulepsza. Może być także wyposażony w dodatkowe czujniki, które na przykład mierzą odległość do powierzchni projekcyjnej.


Jak testujemy smart projektory
Podczas testów w pierwszej kolejności skupiam się na właściwościach obrazu projektora. Obejmuje to pomiar jasności za pomocą sondy kolorymetrycznej oraz ocenę kalibracji kolorów. Nie mierzę natomiast dokładności odwzorowania barw, ponieważ w tej kategorii nie jest to priorytet. Kolory są dostosowane do filmowych wrażeń, co oznacza przede wszystkim cieplejsze odcienie. Większość projektorów oferuje jednak tryb z bardziej precyzyjnymi kolorami, zazwyczaj oznaczany jako Standardowy. Do projekcji filmowej nie jest on jednak najodpowiedniejszy.
Skupiam się również na wspomnianych funkcjach korekcji obrazu oraz innych ustawieniach parametrów obrazu. Nie powinno też zabraknąć ręcznego trybu regulacji kolorów.
Wszystkie testy przeprowadzam z użyciem ekranu projekcyjnego i dopiero po kilku godzinach pracy projektora. Nowe egzemplarze wymagają tzw. wygrzania, aby wszystkie komponenty osiągnęły optymalne warunki pracy.
Ważną kategorią jest ergonomia, gdzie oceniam sposób mocowania i pozycjonowania projektora. Sprawdzam możliwości nachylenia lub obrotu, a także stabilność i funkcjonalność podstawy projektora. W tej samej kategorii znajduje się również ocena pilota zdalnego sterowania.
W zakresie parametrów użytkowych skupiam się głównie na głośności projektora, choć nie dokonuję jej pomiaru. Powód jest prosty – zmierzony poziom hałasu nie mówi nic o tym, jak bardzo będzie przeszkadzał podczas oglądania filmu. Nawet cichsze projektory mogą wydawać nieprzyjemne dźwięki i odgłosy, które potrafią zepsuć cały seans bardziej niż głośniejszy projektor z jednostajnym, niskotonowym szumem.

