Recenzja: Avast SecureLine VPN z dobrą prędkością dla 10 urządzeń
Większość z nas kojarzy czeską firmę Avast z oprogramowaniem antywirusowym. Jednak jakiś czas temu wprowadziła na rynek wirtualną sieć prywatną o nazwie SecureLine VPN. Usługa oferuje ponad 700 serwerów w 34 krajach. Niektóre z nich są zoptymalizowane do pobierania torrentów lub streamingu mediów. Co dokładnie może zaoferować ta usługa i jak wypada w porównaniu z konkurencją?
Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi
Usługę można używać na 10 urządzeniach z różnymi platformami.
Usługa oferuje do 60 dni okresu próbnego. Aby uzyskać do niego dostęp, musisz jednak założyć konto i podać swoje dane płatnicze. Możesz płacić kartą, przelewem bankowym lub za pomocą PayPal. Niestety, nie ma dostępnej żadnej anonimowej metody płatności. Jeśli w tym okresie anulujesz subskrypcję, nic nie musisz płacić.
Usługa Avast SecureLine VPN jest dostępna dla urządzeń z systemami Windows, macOS, Android i iOS.

Podstawowe parametry
Pod względem podstawowych parametrów najbardziej zaskoczył mnie 60-dniowy okres próbny. W tym czasie bez problemu przetestujesz wszystkie możliwości, jakie oferuje VPN. Za pewną słabość uważam 700 serwerów w 34 krajach, podczas gdy konkurencyjny ExpressVPN oferuje ponad 2000 serwerów w 104 krajach.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Liczba krajów | 37 |
| Liczba serwerów | 700 |
| Maksymalna liczba urządzeń | 10 |
| Okres próbny | 60 dni |
| Okres zwrotu pieniędzy | 30 dni |
| Platformy | Windows 7+, macOS10.12+, Android 6.0+, iOS 13.0+ |
Jeśli chcesz poznać szczegóły usług VPN, przeczytaj nasz artykuł o tym, jak wybrać VPN lub przejrzyj konkretne recenzje.
Dostępne protokoły VPN to zaleta
Program umożliwia użytkownikom wybór spośród trzech dostępnych protokołów VPN – OpenVPN, WireGuard i Mimic. Protokóły OpenVPN i WireGuard należą do najczęściej używanych i oba są open-source. OpenVPN oferuje dobrą stabilność, silne szyfrowanie (AES-256-GCM, SHA256, RSA) oraz wsparcie dla połączeń UDP lub TCP.
WireGuard to nieco szybszy protokół z nowoczesnym szyfrowaniem (ChaCha20, Poly1305, Curve25519) i wyższą prędkością. Obsługuje jednak tylko połączenia UDP, co może stanowić problem w sieciach, które blokują takie połączenia.
Ostatni wspomniany protokół, Mimic, jest najmłodszy z tej trójki. Różni się od pozostałych głównie tym, że jest zaprojektowany do omijania cenzury i blokowania połączeń VPN. Jest więc idealny do połączeń w krajach takich jak Chiny czy Iran, które zakazują używania VPN.

Użytkownicy oczywiście nie muszą wybierać protokołu ręcznie. Domyślnie wybrana jest opcja automatycznego wyboru protokołu w zależności od połączenia.
Serwery i obsługiwane kraje
Pod względem liczby dostępnych krajów Avast SecureLine VPN jest w nieco gorszej pozycji. Usługa obsługuje 37 krajów, z których większość znajduje się w Europie. Mimo że doceniamy dostępność niektórych krajów afrykańskich i południowoamerykańskich, kilka konkurencyjnych VPN oferuje znacznie dłuższą listę krajów.
Avast używa do połączeń 700 standardowych serwerów fizycznych. Nie są to więc serwery wirtualne, gdzie jeden serwer fizyczny może zawierać kilka wirtualnych, co z punktu widzenia bezpieczeństwa jest dość ryzykowne. SecureLine VPN ma więc w tym zakresie przewagę.

Bezpieczeństwo Avast SecureLine VPN mnie nie zawiodło
Usługa VPN ma wgląd w dość szerokie spektrum informacji o swoim użytkowniku. Dlatego doceniam, że Avast ma łatwo dostępne informacje o tym, jakie dane zbiera i jak je wykorzystuje. Z informacji wynika, że dostawca nie przechowuje twojego adresu IP, zapytań DNS, historii przeglądania ani przesyłanych danych.
Co jednak dostawca przechowuje, to dane takie jak czas twojego połączenia i ilość przesyłanych danych, ale nie ich zawartość. Powodem jest chęć zapobiegania nadużyciom i poprawy jakości. Usługa przechowuje również adres IP używanego serwera VPN. Wszelkie przechowywane dane są jednak regularnie usuwane co 35 dni.
Firma Avast ma siedzibę w Czechach, więc przetwarzanie danych użytkowników powinno podlegać czeskiej legislacji. W przeszłości firma nawet udostępniła organom ścigania ograniczone dane o użytkowaniu w odpowiedzi na prawne żądania, do czego jednak publicznie się przyznaje.
Jednak w 2021 roku doszło do fuzji firmy Avast z amerykańską firmą Gen Digital, więc jest sporne, pod który kraj dane podlegają. Według słów wsparcia użytkownika, firmy należące do Gen Digital mogą dzielić się swoimi danymi. Dla bezpieczeństwa i zapewnienia prywatności podczas korzystania z VPN nie jest to idealna odpowiedź.
W czym Avast SecureLine VPN nieco ustępuje konkurencji, to audyty zewnętrzne. Coraz więcej dostawców decyduje się na nie, aby zwiększyć wiarygodność swoich usług. Avast do tej pory nie poddał swojej VPN żadnemu publicznemu audytowi, co jest pewnym minusem. Słabą stroną jest również fakt, że żadna część rdzenia VPN nie jest dostępna jako open-source, co czyni ją czysto komercyjną usługą.
Niektórzy dostawcy VPN oferują oprócz samej VPN pewną formę ochrony antywirusowej. Avast jest w tym względzie wyjątkowy, ponieważ oferuje również samodzielny program antywirusowy.
Test wycieku DNS
Celem tego testu było sprawdzenie, czy VPN rzeczywiście ukrywa mój adres IP i lokalizację geograficzną. Skorzystałem z narzędzia dnsleaktest.com. Najpierw przeprowadziłem test bez aktywnej VPN, a następnie ją włączyłem, zmieniając kraj na Kanadę. Jak widać na poniższym zrzucie ekranu, usługa nie zawiodła, a narzędzie „myślało”, że rzeczywiście jestem w Kanadzie.

Test prędkości wypadł świetnie
Test rozpocząłem od pomiaru prędkości bez uruchomionej VPN. Następnie włączyłem usługę i stopniowo mierzyłem prędkość lokalnego serwera polskiego, bardziej oddalonego francuskiego oraz dalekiego amerykańskiego serwera (Boston).
Każdy serwer testowałem czterokrotnie z rzędu, aby uzyskać reprezentatywną średnią. Prędkości serwerów VPN porównałem następnie ze średnią bez VPN. Wyniki przedstawione w tabeli są podane w jednostkach Mb/s.
| Serwer | Pobieranie | Zmiana | Wysyłanie | Zmiana |
|---|---|---|---|---|
| Bez VPN (IT) | 512 | – | 475 | – |
| IT Lokalny | 463 | Spadek o 10 % | 367 | Spadek o 23 % |
| CZ | 492 | Spadek o 4 % | 457 | Spadek o 4 % |
| USA (Boston) | 295 | Spadek o 42 % | 330 | Spadek o 31 % |
Prędkość na większości testowanych serwerów bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Lokalny i polski serwer ze spowolnieniem 4–23 % to doskonały wynik i ogólnie jeden z najlepszych na rynku. Z Avast SecureLine VPN nie będziesz musiał się ograniczać nawet przy bardziej wymagających aktywnościach online. Znaczniejsze spowolnienie zauważyłem jednak po połączeniu z amerykańskim serwerem, na którym prędkość pobierania spadła aż o 42 %. Mimo że to wciąż stosunkowo dobry wynik, w niektórych sytuacjach (streaming w 4K) może być ograniczający.
Funkcje są stosunkowo ograniczone
Avast SecureLine VPN jest dostępna tylko w jednym planie, który jest przeznaczony dla maksymalnie 10 urządzeń. Interfejs użytkownika jest prosty i łatwy do zrozumienia. Przyczynia się do tego również fakt, że arsenał dostępnych funkcji jest skromny.


Tryb ręczny i automatyczny VPN
To, kiedy VPN jest aktywna, a kiedy nie, może być pod Twoją kontrolą lub możesz pozostawić tę decyzję programowi. Tryb inteligentny kieruje się wcześniej ustalonymi zasadami – połączenie z siecią publiczną, pobieranie torrentów, bankowość online i inne. Możesz również dodać własne strony internetowe, które po odwiedzeniu automatycznie aktywują VPN.
Automatyczna aktywacja działa doskonale. Gdy tylko otworzyłem program do pobierania torrentów, usługa natychmiast ukryła mój adres IP. Po zamknięciu programu VPN się dezaktywowała. Automatyczne połączenie działało świetnie również przy otwieraniu strony bankowości internetowej. Jednak do dezaktywacji nie wystarczyło samo zamknięcie karty z tą stroną, konieczne było zamknięcie całej przeglądarki, co widzę jako obszar do poprawy.


To, kiedy VPN ma się aktywować, możesz również dostosować w trybie manualnym. Aktywacja może nastąpić automatycznie po połączeniu z internetem lub usługa poprosi Cię o włączenie. Możesz także zarządzać listą sieci, których to zasada nie ma dotyczyć (np. Twoja prywatna sieć).


Kill switch dla ochrony po nagłym odłączeniu VPN
VPN jest wyposażona w funkcję Kill Switch, która ma za zadanie zablokować Twoje połączenie z internetem w przypadku nagłego wyłączenia z jakiejkolwiek przyczyny. Gdyby ta funkcja nie była dostępna, mogłoby dojść do wycieku Twoich informacji.
Jeśli po aktywacji VPN zmieniałem kraj serwera, dochodziło do blokady internetu, dopóki usługa nie połączyła się z docelowym serwerem. Do wycieku mojego adresu IP nie doszło nawet w przypadku, gdy po aktywacji usługi odłączyłem się i ponownie połączyłem z internetem. Funkcja Kill Switch działa więc bez zarzutu.

Streamowanie wideo
Jeśli szukasz idealnego serwera do streamowania wideo, bezpośrednio w programie znajdziesz prosty filtr, który pokaże serwery zoptymalizowane właśnie do tego celu. W czasie testów te serwery znajdowały się w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Ameryce. Po aktywacji VPN na niemieckim serwerze uzyskałem dostęp do livestreamu stacji ZDF czy ARD w rozdzielczości FullHD. To samo dotyczyło amerykańskiej CNN, którą mogłem oglądać bez problemów.

Następnie przetestowałem streaming seriali na Netflixie w innych krajach, których serwery w usłudze nie są zoptymalizowane do tego celu. Mimo to bez problemu uzyskałem dostęp do bibliotek Brazylii, Japonii, Australii czy Kanady. Bez trudu dostałem się również do amerykańskiej biblioteki z VPN w krajach, których serwery nie są do tego zoptymalizowane. Wszystkie streamowane seriale i filmy były dostępne w najwyższej jakości, a nawet podczas szczytu nie dochodziło do ograniczeń w ładowaniu.
Pobieranie torrentów
Do pobierania torrentów Avast SecureLine VPN oferuje również kilka zoptymalizowanych serwerów w pięciu krajach – Polska, Niemcy, Holandia, Francja i USA. Jeśli chodzi o prędkość, podczas pobierania zauważyłem znaczący spadek w godzinach wieczornego szczytu na wszystkich testowanych serwerach, które wymieniam w podstawowym teście prędkości. Z pierwotnych 16 MB/s prędkość spadła po aktywacji VPN do 3–5 MB/s.

Po raz kolejny okazało się, że usługa prawdopodobnie nie radzi sobie dobrze z większym zapotrzebowaniem. Jeśli powtarzałem pobieranie w godzinach porannych, spadek wynosił maksymalnie 2–3 MB/s, co jest znacznie bardziej akceptowalne.
Podsumowanie – dla kogo jest Avast SecureLine VPN?
Usługę Avast SecureLine VPN polecam przede wszystkim mniej wymagającym użytkownikom, którzy szukają VPN dla wielu urządzeń. Oferuje bardzo przejrzysty interfejs użytkownika na różnych platformach z łatwym ustawieniem usługi. Bardzo doceniam tryb Smart, w którym można ustawić własne warunki, kiedy VPN ma się automatycznie uruchamiać.
Podczas testowania nie napotkałem żadnego wycieku mojego rzeczywistego adresu IP. Najwyższe prędkości udało mi się osiągnąć w godzinach porannych, co dotyczyło również pobierania torrentów. Podczas streamingu zagranicznych mediów i korzystania z serwerów zoptymalizowanych do tego celu nie napotkałem żadnych problemów. Nawet korzystanie z Netflixa na niezoptymalizowanych serwerach w szczycie przebiegało bez komplikacji.
Usługa natomiast nie jest odpowiednia dla użytkowników systemu Linux i jego dystrybucji, ponieważ ta platforma nie jest w ogóle wspierana. Może być również ograniczający spadek prędkości w szczycie lub tylko skromna oferta dodatkowych funkcji. Avast ten brak do pewnego stopnia rekompensuje dostępnością ochrony antywirusowej, oczywiście jako osobny płatny produkt.
Recenzja: Avast SecureLine VPN z dobrą prędkością dla 10 urządzeń
-
Szybkość
-
Bezpieczeństwo
-
Streaming i torrentowanie
-
Doświadczenie użytkownika
-
Stosunek ceny do wydajności
Niezawodna VPN z przejrzystym interfejsem użytkownika i przyzwoitą prędkością dla 10 urządzeń
Większość z nas kojarzy czeską firmę Avast z oprogramowaniem antywirusowym. Jednak jakiś czas temu wprowadziła na rynek wirtualną sieć prywatną o nazwie SecureLine VPN. Usługa oferuje ponad 700 serwerów w 34 krajach. Niektóre z nich są zoptymalizowane do pobierania torrentów lub streamingu mediów. Co dokładnie może zaoferować ta usługa i jak wypada w porównaniu z konkurencją?
Plusy
- Cenowa dostępność
- 10 urządzeń w pakiecie
- Serwery zoptymalizowane dla P2P
- Wbudowany Kill Switch
- Łatwa obsługa
- Tryb Smart
- Tylko fizyczne serwery
Minusy
- Ograniczone funkcje dodatkowe
- Mniejsza liczba serwerów i krajów
- Brak aplikacji dla routera lub NAS
